|
Jest taki program w telewizji TVN, w którym porusza się różne tematy. Już kolejny raz Ewa Drzyzga pod koniec kwietnia zaprosiła do swojego programu gwiazdy muzyki disco polo. Mówię oczywiście o programie nadanym pod koniec kwietnia 2008 roku. Program był poświęcony tematyce towarzysko - muzycznej. Zaproszeni w studiu tacy goście jak Marcin Miller - lider grupy Boys, Marcin Siegieńczuk z zespołu Toples oraz grupa Weekend a także Sławomir Świerzyński z Bayer Full opowiadali jak, gdzie i ile można wyrwać dziewczyn grając muzykę disco polo. Marcin Miller tradycyjnie udając wiernego męża wymknął się z tematu i zasłonił się przeżyciami własnych kolegów,z których czerpie inspiracje do pisania takich utworów jak "Biba","Figo-Fago" czy "Ale numer" albo "Małolata' oraz zasłonił się własną żoną.którą kocha ponad życie.
Jest taki program w telewizji TVN, w którym porusza się różne tematy. Już kolejny raz Ewa Drzyzga pod koniec kwietnia zaprosiła do swojego programu gwiazdy muzyki disco polo. Mówię oczywiście o programie nadanym pod koniec kwietnia 2008 roku. Program był poświęcony tematyce towarzysko - muzycznej. Zaproszeni w studiu tacy goście jak Marcin Miller - lider grupy Boys, Marcin Siegieńczuk z zespołu Toples oraz grupa Weekend a także Sławomir Świerzyński z Bayer Full opowiadali jak, gdzie i ile można wyrwać dziewczyn grając muzykę disco polo. Marcin Miller tradycyjnie udając wiernego męża wymknął się z tematu i zasłonił się przeżyciami własnych kolegów,z których czerpie inspiracje do pisania takich utworów jak "Biba","Figo-Fago" czy "Ale numer" albo "Małolata' oraz zasłonił się własną żoną.którą kocha ponad życie. Z kolei Marcin "Toples" Siegieńczuk okazał się szczery w odpowiedzi i przyznał rację dla Ewy Drzyzgi,że wszystkie jego napisane i nagrane piosenki były tworzone pod wpływem przeżyć erotycznych z kobietami. Ba,nawet naliczył się ponad setki "zdobytych" własnymi siłami kobiet dzięki muzyce disco polo gdyż sam uważa,że artysta na scenie ma o wiele większe szanse na wyrwanie dziewczyny niż zwykły chłopak przychodzący potańczyć i poderwać jakąś dziewczynę w dyskotece. Zaś zespół Weekend chwalił się swoją popularnością z jaką się spotyka jeżdżąc po całej Polsce . Z jego opowieści w programie można wnioskować ,że niby fanki jego zespołu robią z im zdjęcia jak z jakimś pomnikiem muzyki disco polo:)Za to Sławomir Świeżyński z Bayer Full mając 23 lata wyrwał swoją przyszłą żonę, która była wtedy nastolatką i miała zaledwie 16 lat!Niesamowite historie i ciekawostki z życia gwiazd towarzyszły w tym programie.Na koniec 4 zespoły przy akompaniamencie gitary akustycznej, (na której grał Marcin Miller)razem wykonały jedną piosenkę,którzy wspólnie napisali.Program bardzo ciekawy i szkoda,że tak szybko się skończył. Wspomniałbym też o zaproszonym do tego programu Andrzeju Rosiewiczu, ale zaproszenie tego showmana(trudno nazwać go piosenkarzem) nie pasowało do całej konwencji programu i było całkowitym nieporozumieniem zapraszać starszego pana,który nieudolnie broni swoich racji nabytych poprzez lansujące jego media (Radio Maryja i Telewizja Trwam), gdyż on wcale nie jest przedstawicielem nurtu muzyki disco polo a sam krytykując ten gatunek nie zauważył,że sam uprawia o wiele bardziej kiczowaty rodzaj muzyczny adresowany do odbiorcy pozbawionego dobrego poczucia smaku i estetyki muzycznej .Pan Rosiewicz zapewne mając mało odbiorców mając niską PRLowską emeryturę chce ogrzać się wielką sławą takich gwiazd jak Boys, Toples, Weekend czy Bayer Full. No cóż media chcą być obiektywne i opierają swoje racje na błędnych stereotypach , którzy tworzą uproszczony obraz muzyki disco polo.
Javar
|