|
Zespół NO NAME pochodzi z lubelszczyzny a dokładniej mówiąc jest to zamojsko-janowska kapela. Zespół zaczął istnieć na rynku wiosną 2003 roku natomiast początki powstania grupy sięgają roku 2000. Impulsem do powstania tej formacji był zgromadzony wcześniej materiał muzyczny, którego kompozytorem i autorem tekstów był Mirek Bednarczyk ps. MIRO MIRO, który grał wcześniej w lokalnym zespole LABIRYNT zaczął szukać wokalisty do swoich kompozycji. Po jednej nieudanej próbie i dłuższej przerwie zadzwonił do Tomka Ipnara - kolegi z branży muzycznej i właściciela studia nagrań z pytaniem czy nie zna dobrego wokalisty. Tomek odpowiedział, że ma kogoś na oku - był to Artur Bartnik ps. BARNI, który grał wówczas w zespole AXEL. Po pierwszych dwóch nagraniach, które zaaranżował i dźwięk zrealizował Tomek Ipnar było wiadomo, że współpraca ma sens, gdyż Artur Bartnik posiadał niezły wokal, który pasował do kompozycji a Tomek nie żałował swego talentu i dokładał wszelkich starań, aby utwory dobrze brzmiały. Początki zespołu to praca studyjna, tworzenie swojej muzyki oraz kształtowanie się całego składu. Od początku przez zespół NO NAME przewinęło się kilkanaście osób natomiast od dłuższego czasu skład wygląda następująco: Artur Bartnik-wokal, Mirek Bednarczyk-instr. klawiszowe, Jurek Bukowski-bas, Marek Sulowski-gitara, Artur Słupski-perkusja. Rok 2003-2004 to początki działania na rynku. Był to trudny okres, wymagał niemałej determinacji i wiary, żeby nie zrezygnować i przetrwać. Ale zespół cały czas widział swój cel a wszelkie niepowodzenia działały motywująco. Celem było wydanie płyty na rynku polskim, który jednak cały czas sie oddalał. Jednak zespół zyskiwał coraz większe uznanie i bardzo szybko znalazł się w czołówce najlepszych w swoim regionie a piosenka "Jestem sobą" wszędzie stawała sie przebojem i tym samym wizytówką grupy. Zespół NO NAME tworzy i wykonuje muzykę disco dance, posiada gotowy materiał na pierwszą płytę, występuje na koncertach, zabawach i nie tylko.
"Liczymy na zainteresowanie wytwórni i wsparcie medialne a to wszystko głównie po to, żeby stworzyć możliwość dotarcia do naszej muzyki i naszych występów szerszej publiczności - chcemy dać im tą szansę - a warto."
|