DiscoPortal.info DiscoPortal.info


zespół tropic Folk Ryszard Music Sun Music Jorrgus

KONKURS: WYGRAJ ZESTAW PŁYT

KonkursZachęcamy do wzięcia udziału w KONKURSIE, w którym do rozdania mamy 5 zestawów płyt, w skład których wchodzi 3-częściowa kolekcja składanek "Najpiękniejsze polskie przeboje taneczne". Na płytach wydanych nakładem wydawnictwa Sun Music, znalazło łącznie aż 50 utworów, które swojego czasu były prawdziwymi hitami. Nie zabrakło takich hitów jak: "Żono moja", "Biały miś", "Czerwona jarzębina", "Czarownica" czy hit zespołu IMMA - "Kochany mój".

Aby zgarnąć jeden z pięciu zestawów płyt należy poprawnie odpowiedzieć na pytania:

1. Założycielem i liderem jakiego zespołu disco polo był Waldemar Oksztul?
2. Jak brzmi imię i nazwisko wokalisty ukrywającego się pod pseudonimem Jorrgus?
3. Jaki tytuł nosiła pierwsza kaseta zespołu Boys wydana w 1991 r. przez wydawnictwo Blue Star?

Konkurs trwa od 16 listopada 2008 r. do 26 listopada 2008 r. Odpowiedzi należy wysyłać na adres Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć w tytule maila wpisując "Konkurs".

Nagrody w konkursie ufundowało wydawnictwo muzyczne Sun Music.

Najczęściej czytane wywiady
Najnowsze teledyski
Losowe teledyski
Ostatnio komentowane arytkuły
PREMIERA TELEDYSKU : MASTERS - ŻONO MOJA...
Grzesiek, ani słowa nie napisałem o tym ktora wersja jest lepsza... Napisałem tu...
19/11/08 19:07 Więcej...
przez Michał Mc

PREMIERA TELEDYSKU : MASTERS - ŻONO MOJA...
Ja się z tym nie zgodzę. Ta wersja zdecydowanie lepsza, od wersji grupy Bayer Fu...
19/11/08 19:01 Więcej...
przez Grzesiek

PREMIERA TELEDYSKU : MASTERS - ŻONO MOJA...
Pytanie podstaowe... Skąd pomysł, by nagrać wersę Żono moja w wersji latino?? Cz...
19/11/08 19:00 Więcej...
przez Michał Mc

ZESPÓŁ MOICH MARZEŃ
15.07.2008.
Rozdział 1. Debiut

Historia, którą wam opowiem jest jedną z wielu historii zapisanych na tej ziemi przez marzenia młodych ludzi mających wspólną pasję i dążących do osiągnięcia własnego celu oraz zmiany świata własnymi marzeniami. Ta opowieść mogła się  wydarzyć tylko w połowie lat 90-tych, w okresie największej popularności muzyki disco polo, który ogarnął małe wsie i wielkie miasta całej Polski.Czterech nastoletnich chłopaków z jednej podbiałostockiej wsi, słuchając w radiu Listy przebojów muzyki disco polo oraz oglądając legendarne Disco Polo Live na Polsacie prawie dla każdego nastoletniego fana muzyki disco polo skrycie marzyło o założeniu własnego zespołu.
Grzesiek, Jarek, Andrzej oraz Piotrek uczyli się w ósmej klasie jednej z wiejskich podstawówek.W długie jesienne i zimowe wieczory spotykali się razem w piwnicy dużego domu Andrzeja i wspólnie muzykowali. Tani, stary sprzęt zakupili w komisie elektronicznym w pobliskim miasteczku.Ćwiczyli znane numery disco polo najczęściej grane na tamtejszych zabawach czy festynach.Łączyło ich jedno wspólne granie i oni wszyscy po cichu marzyli o wielkiej sławie i pieniądzach, której szczytem marzeń byłoby wydanie kasety z ich własnymi autorskimi numerami w znanej białostockiej firmie Gold Star.

Każdy z chłopaków był umuzykalniony od wczesnych lat dzieciństwa. Grzesiek świetnie grał na basie a do tego ładnie śpiewał oraz po cichu pisał własne piosenki. Andrzej wspaniale grał na klawiszach i świetnie się znał na elektronice i akustyce a w zespole komponował wspaniałe aranżacje do ich utworów. Za to Jarek dobrze śpiewał i świetnie grał na gitarze elektrycznej ,często wymyślając najtrudniejsze partie w utworach.On też zapełniał szuflady  własnymi piosenkami. Nie zapominajmy także o Piotrku wspaniałym perkusiście a także cichym menadżerze całej grupy. Ćwicząc znane numery chłopcy wprawiali się w grę ale coraz częściej przynosili na próby własne  kompozycje, skrzętnie zapisane teksty w grubych zeszytach.Jednak nie znali nut a same lekcje muzyki w pobliskiej podstawówce nie wystarczały do zagłębienia profesjonalnych tajników wiedzy muzycznej,dlatego za zebrane oszczędności chłopcy postanowili kupić wspólny magnetofon i ćwicząc własne numery nagrywać je na kasety aby zachować rytm i brzmienie muzyki na taśmie. Jakość nie była zadowaląjąca ale zawsze to coś aby udokumentować starania zespołu do perfekcji.

Oglądając programy disco polo w TV wspólnie marzyli o karierze i sławie, złotych i platynowych płytach a także o masach koncertów i piszczących fankach, które z zachwytu wieszają się im na szyję. Piotrek jako ukryty menadżer grupy, jeżdżąc z chłopakami na zabawy aby się pobawić w  miarę możliwości starał się zdobywać kontakty, poznając koncertach inne zespoły występujące w pobliskim klubie "Galaktyka". Jednak nie każdy interesował się karierą młodych chłopaków, choć cała wieś wiedziała,że chłopcy coś tam grają w piwnicy.

Przyszedł letni czas a tutaj pewnego razu zadzwoniła do Piotrka pewna pani z Urzędu Gminy , gdyż słyszała,że "coś gracie i jesteście mi potrzebni bo będzie festyn ludowy a nie ma zespołu w gminie, który zagra" i dała chłopakom kilka dni do zastanowienia w celu podjęcia decyzji w sprawie zagrania na wiejskim festynie. Piotrek przekazał tę wiadomość swoim kolegom z zespołu, którzy na początku kręcili nosem gdyż jak to można im, discopolowcom grać razem z wiejskimi kapelami ludowymi i "robić z siebie wioskę". Piotrek wreszcie przekonał kolegów,że to jest niebywała szansa zaistnienia ich chociaż w najbliższym środowisku i ostatecznie chłopaki zdecydowali się,że za miesiąc zagrają na festynie z okazji obchodów święta gminy. Chłopaki wzięli się porządnie do roboty i zaczęli po letnich nocach ćwiczyć piosenki gdyż koledzy postanowili zagrać kilka własnych numerów. Jednak doszli też do wniosku,że muszą mieć własną nazwę i zaczęli usilnie poszukiwać tego jednego słowa. "Fanatic, Acord, Boys, Fanatic?"- zapytał Grzesiek "Nie ,Boys ,Fanatic,Akcent, Accord"Nie,oni już są" - zauważył Piotrek - to musi być oryginalne słowo określa naszą muzykę"."Chłopaki - Romantic! my przecież gramy romantyczne piosenki o miłości!"- krzyknął z entuzjazmem Jarek. "Kupione!"- potwierdził Piotrek.

Czas nieubłagalnie leciał aż wreszcie przyszedł czas festynu a także ich występu. Po żmudnych występach wiejskich twórczyń ludowych śpiewających stare wiejskie pieśni chłopaki wyszli na scenę odpalili sprzęt a tu... nic. Cisza. Nawalił sprzęt nagłośnieniowy. "Co tu robić?"- myśli Piotrek - "lipa".Jednak okazało się,że na występ przyjechał także zespół Spectrum grający po weselach a także okolicznych zabawach i dyskotekach. Ba,nawet Piotrek słyszał plotkę,że Spectrum ma wydawać własną kasetę w Gold Star. Konferansjer zapowiedział przerwę, w której odbyły się zawody ekip strażackich a chłopaki poszli rozmawiać z liderem zespołu Spectrum, Mirkiem Żdanukiem.

Nie była to łatwa rozmowa a lider zespołu nie uległ prośbie chłopakom a przez co chłopaki doświadczyli braku pomocy od kolegów z branży. Później grał zespół Spectrum a przy ich przebojach "Moja Magda", "Baw się mała, baw" czy "Wakacji czas" tańczyła nie tylko okoliczna młodzież ale także starsi mieszkańcy gminy.Na występie głośno piszczały młode dziewczyny .Chłopaki tylko z zazdrością przyglądali się jak ich rywale porwali do tańca młodą publikę , znudzoną do tej pory występami starszych pań. "My jeszcze wam pokażemy!" - zacisnął pięść Piotrek. Mieli się pakować jak tu podeszła do nich ta sama pani z Urzędu Gminy co proponowała im występ na festynie."Czemu  się pakujecie?""Sprzęt nam padł"- powiedział Andrzej. "Poczekajcie". Po paru minutach zjawił się dyrektor Gminnego Domu z propozycją pożyczenia na występ nagłośnienia ze szkoły. Po udanym występie Spectrum i licznych bisach ludzie zaczęli się rozchodzić ale na scenę wyszedł konferansjer imprezy "Mili państwo proszę się nie rozchodzić. Przed wami jako ostatni zespół wystąpią młody chłopcy z Topolan, którzy zagrają wam kilka numerów, które zapewne znacie. Przed wami Romantic!"- głośno zapowiedział prowadzący imprezę.

Tak na dobre chłopaki wyszli pierwszy raz w życiu na scenę i nic nie zostaje do ukrycia,że mieli ogromną tremę a szczególnie to,że mieli zagrać na żywo, a nie z playbacku jak uczyniła grupa przed nimi. Chłopaki ustawiwszy sprzęt na scenie zagrali jakąś balladę. Grając zauważyli,że publiczność się nudzi więc kolejnym numerem był popularny wtedy hit "Wolność", który bardziej zadowolił publiczność. Kolejne utwory były coraz żywsze więc chłopaki widząc jak się bawi publiczność skusili się zagrać parę własnych numerów wyćwiczonych na tę okazję.Najbardziej się bawiła publiczność przy kawałku "Kochaj mnie gorąco", który porwał do tańca te same młode dziewczyny, które szalały przy występie Spectrum tym razem one głośno wiwatowały "Ro-man-tic,Ro-man-tic".Kończył się czas występu zespołu lecz skandująca publiczność złożona w większości nastolatek domagała się dalszej zabawy więc występ przedłużono. Chłopaki nie zauważyli jak już dawno zaszło słońce a na placu na festynie zapalono światł a oni wciąż grali, gdyż to zgromadzeni ludzie domagali się od nich ciągłych bisów i coraz to nowych piosenek. A oni spełniali życzenia aż wreszcie przyszedł czas na koniec.

Po występie schodząc ze sceny oni zobaczyli jak podszedł do nich lider Spectrum. "Fajnie chłopaki graliście" , "A dziękuję ,bez waszego sprzętu też świetnie radzimy!"Odparł Piotrek. Zdano był lekko zmieszany lecz nie odstępował od zespołu."A propos waszej własnej nutki to moglibyście ją dla mnie odsprzedać?"- muzyk złożył podstępną propozycję. "Chciałbyś, lepiej sam wymyśl coś oryginalnego.My w odróżnieniu od was nie gramy couverów zza wschodniej granicy! - odparł ze złością Andrzej. "Ej,ej pyskaty jeszcze pożałujesz i sam przyjdziesz do mnie!"- przemówił ze złości  wokalista zespołu Spectrum i poszedł w stronę swoich kolegów."Chłopaki,odwaliliście kawał niezłej roboty!"- z tymi radosnymi słowy podszedł do nich sam wójt - Mam nadzieję,że i za rok zagracie".Wójt uścisnął dłonie wszystkim członkom zespołu. "A my chcemy autografów. No nie dziewczyny?"- niespodziewanie zespół otoczył wianuszek młodych fanek."Ale my nie jesteśmy znani i nie rozdajemy..." - burknął pod nosem Grzesiek,"Dobra,stary nie marudź"- przerwał mu Jarek- "Momencik dziewczyny.Dla wszystkich wystarczy"- dodał Piotrek, który rozdawał fankom kilka kaset nagranych w piwnicy z ich własnymi numerami. "No to fajnie nam poszło jak na początek" - podsumował występ Piotrek kiedy cały zespół jechał busem z gminnego miasteczka Wólka do ich rodzinnych Topolan. "Yhy" przytaknęli chórem wszyscy członkowie składu Romantic. "I autografy były"- uśmiechnął się Jarek.

A bus pędził naprzód, przez rodzinne pola i lasy, które coraz bardziej rozjaśniały się w promieniach wschodzącego słońca. Budził się nowy dzień, nowa nadzieja,wiara, nowa przyszłość jaka była w zasięgu ręki czterech przyjaciół...

autor:Javar


Bądź pierwszym który skomentuje

Napisz komentarz
Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
Logowanie
Sonda
Do jakiej piosenki Łukash powinien nakręcić nowy klip?
 
Radio
Partnerzy
Darmowe mp3
mp3, teledyski darmo
Najlepsze forum disco polo
Disco Polo MP3
Portal Disco Polo & Dance
Darmowe Mp3
Disco Polo
Teksty piosenek
Oficjalne strony
4ever
Adam
Akcent
Alias
AS
Bayer Full
Basta
Blue Box
Boys
Casanova
Classic
Compact
Cliver
Dance Express
D-Bomb
Diadem
Dj Farad
Denver
Drossel
Etna
Effect
Exaited
Factor
Fantastic Boys
Faster
Focus
Grafit
Impuls
Itex
Janusz Laskowski
Jorrgus
Julio
Jump
Junior
Kalimero
Kolor
Kramer
Laguna
Live
Lovers
Long & Junior
Lukash
Maniana
Mamzel
Mateo
Max
Maxx Dance
Mega Dance
Mega Jump
Megam
Mejk
Milano
Mirage
Mc Makler
Mister Night
Mona Lisa
Model MT
Magnat
Maxel
Maxel US
Marvel
Masters
MIG
Mister Dex
Meffis
Nazir
No Name
Okey
Power Play
Preludium
Quest
Red Star
Rytmical
Skalar
Skalar US
Skaner
Sekret
Solaris
Spike
Stan Tutaj
Szafir
Tarzan Boy
Time
Top One
Toples
Tomasz Niecik
Tropic
Tsoonami
Twins
Two Boys
Vexel
Vegas
Vip
Weekend
X-Trans
Zibo
mapa serwisu
Linki
Forum jak schudnąć Wzory Dokumentów pozycjonowanie w WP Śmieszne filmiki
FOLK PREZENTUJE /PATRONAT MEDIALNY/
Folk Folk Folk Folk Folk Folk
Folk
RYSZARD MUSIC PREZENTUJE /PATRONAT MEDIALNY/
Ryszard Music
POZOSTAŁE /PATRONAT MEDIALNY/
Zorka Jorrgus Mega Dance No Name
Odwiedza nas 13 gości oraz 1 użytkownik